Posty

Samotna Matka

 Czy Ty jesteś samotną matką? Osamotnioną w codzienności? Pomimo posiadania dziecka i partnera. Jak to jest, że przed porodem uczymy się, jak przewijać, jak karmić, jak kąpać, ale nikt nie mówi o tym, jak sobie radzić z osamotnieniem? Nie z baby blusem, nie z depresją, ale z samotnością. Ja też to przerobiłam. Samotność wśród ludzi. Byłam bardzo aktywna przed dziećmi. Praca, znajomi. W ciąży robiłam weekendową szkołę kucharską i w 6 miesiącu zdawałam państwowy egzamin. Niech to o czymś świadczy. Urodził mi się high need. Dziecko o zwiększonej potrzebie bliskości. Pamiętam naszą pierwszą noc w domu. Dziecko wyło od 22 do 4 nad ranem. O 4 odpadliśmy. Córką zajęła się moja mam, która przyjechała do nas na tydzień, żeby pomóc. Rano powiedziała tylko, żebym nie pytała jej, o której poszła spać. Podejrzewam, że mogła w ogóle nie spać. Kolejne noce były ciut lepsze. Ale pierwsze 6 miesięcy byłam na zombi z niedospania. Na początku robiliśmy z mężem stacjonarną szkołę, trwała 4h dziennie. ...

Jak ugotować zupę pomidorową?

Obraz
Zupa - miłość wszystkich przedszkolaków. Są dwa teamy: #teammakaron i #teamryż. A no i #teamgrzanki. Ze śmietaną i bez. Podrzucę ci kilka pomysłów na zupę pomidorową, która za każdym będzie robić dobre wrażenie. 1.  Klasyczna mięso: kurczak lub indyk da bulion lżejszy w smaku, wołowina najbardziej aromatyczny/ najcięższy, wieprzowina nie wiem, od lat nie używam, ale będzie czymś pośrednim  włoszczyzna: lepiej nie dodawać zielonej części pora, która jest ostra i uważać z ilością selera opcja 1. warzywa wyjąć lub zostawić tylko marchewkę opcja 2. warzywa pokroić drobno i zostawić w zupie opcja 3. zblendować wszystko pomidory: koncentrat, sok z kartonu, passata pomidorowa, pomidory z puszki (przed wlaniem do garnka zblendować, aby zupa była gładka lub zostawić w kawałkach, wtedy polecam zostawić w zupie też warzywa), lub świeże, ale wtedy pamiętaj o skórkach :-) pomidorówka kojarzy mi się z koncentratem, którego nie lubię odkąd odkryłam pomidory w puszce  śmietana lub bez śm...

Przedszkolne przepychanki.

Ostatnio miałam okazję przypatrzeć się dyskusji rodziców o godzinach otwarcia przedszkola. I trochę się złapałam za głowę. Ile tu złości i niezrozumienia? Przedszkola działają w różnych godzinach. Nasze od 7 do 17:30. Ale jeśli ja pracuje po drugiej stronie Wisły do 17:00 to nie przetransportuje się w magiczny sposób w pół godziny omijając korki. A no i muszę odebrać dwoje dzieci, więc na transport mam 20 minut. I nie chodzi o to, że się żalę, ale o to, że jest to rzeczywistość wielu rodziców. I to nie tylko w dużym mieście.  Będąc w moim rodzinnym miasteczku zaszłam do fryzjera. I w rozmowie wyszło, że pani sama wychowuje dziecko, że przedszkole jest otwarte do 16:00 i oba musiała specjalnie prosić pracodawcę, żeby pozwolił jej wychodzić 15 minut wcześniej, żeby mogła odebrać dziecko z przedszkola. Bo nikt inny za nią tego zrobić nie może. A i tak ciągle w przedszkolu słyszy wyrzuty, że późno odbiera dziecko. Rozmawiałam z moją mamą na ten sam temat. I co? I to samo. Kiedy my ...

Dzień z życia warszawskiej matki

6:20 dzwoni budzik. Nie mogę otworzyć oczu. Młodszy wstawał z 4 razy w nocy, to się nie wyspałam. 6:35 zwlekam się z łóżka. Dzieci się same nie   ubiorą i nie wyprawią do żłobka/przedszkola. Nastawiam wodę, idę do łazienki, coś na siebie narzucam, byle nie wyjściowego, bo dzieciaki jeszcze utytłają. Szykuję ubrania, ubieram starszą „na śpiocha” przy wtórze jęków, że „nie chcę wstawać, nie idę do przedszkola”. Ubieram młodszego. W międzyczasie zalewam przestygniętą już wodą owsiankę i saszetkę herbaty.  7:15 cieszę się, że tak szybko poszło. 7:35 w końcu wszyscy wychodzą wyekwipowani w kanapki i raczej dobry humor. Ubieram się, robię makijaż, wypakowuję naczynia ze zmywarki, zapakowuję brudne, wrzucam wełniane rzeczy do pralki licząc, że po powrocie je wstawię. 8:10 w pośpiechu wybiegam z domu. Autobus, pociąg na drugą stronę Wisły, szybki marsz. W pobliskiej Stonce kupuję sok wielowarzywny, jakby mnie głód przycisnął. 9:00 zaczynam pracę i robię herbatę. Telefo...

Jak ugotować zupę ogórkową?

Obraz
Cześć. Opowiem wam dziś o tym, jak ugotować zupę ogórkową. Będzie to pierwszy tekst z cyklu: Jak nauczyć się gotować. Chciałbym wam powiedzieć, jak można nauczyć się gotować. Myślę, że każdy z nas jest w stanie ugotować sobie bądź bliskim jakieś jedzenie. I to takie, które da się zjeść. Dlaczego zupa ogórkowa? Bo zupa ogórkowa była pierwszą zupą, którą ugotowałam i w związku z tym wydarzeniem, chciałabym wam opowiedzieć pewną historię. Wydarzyło się to, kiedy skończyłam trzecią klasę podstawówki. Były wakacje. Moja mama jak każda pracująca matka przygotowywała obiad dzień wcześniej. Nie był on tak smaczny, jak ten gotowany tego samego dnia. Powiedziałam jej to. Stwierdziła, że równie dobrze to ja mogę ugotować obiad. Napisała mi całą recepturę, kiedy mam, jak mam dodawać i co. Niestety w przepisie nie uwzględniła jednej rzeczy: jakie ogórki mam dodać. Przypominam - było lato, sezon ogórkowy w pełni. Dałam ogórki zielone, znaczy świeże,  ponieważ takie były ...

Poniedziałki z mydłem - Mydło pierwsze

Obraz
Moje pierwsze typu wykorzystanie wszystkich resztek kosmetycznych. Skład oleje: kokos, kakao, rzepak, shea, słodkie migdały, wosk pszczeli, kaczka, rokitnik. Dosypane kwiatki lawendowe Próbowałam robić metodą na gorąco, ale : - wykipiało - ile nie mieszałam to ciągle szczypało - finalnie się wkurzyłam, dolałam na oko troche oleju z rokitnika na przetłuszczenie i wpakowałam w foremki,  - podczas pakowania zaczęło tężeć.... - nadal szczypało, więc wrzuciłam do piekarnika na 1h na 70st - potem jeszcze kolejna 1h na 70st - no i w końcu po lizaniu z każdej strony wyszło ok.  Cuchnie ...mydłem. Ale pieni całkiem nieźle i całkiem dobrze myje.  Tak wyglądały smętne początki :) Na pociechę, że da się zrobić coś, co da się używać. 

Moje suplementy

Obraz
Suplementy. Temat rzeka. I głęboki i brudny, jak niejedna rzeka w Polsce. Metodą prób i błędów znalazłam rzeczy dla siebie. Witamina C  Kupiłam taką w proszku, żeby móc sobie wziąć dawkę 1000mg. Dużo tańsza niż kapsułkowana (koszt opakowania). Moja jest produkcji polskiej. Omega 3 Po pierwsze kwasy omega, po drugie sławne DHA, które powinno się spożywać w ciąży. W kapsułkach. Smak tranu lub wodorostów nie jest moim ulubionym. Wiesiołek W kapsułkach. Smak wiesiołka jest hmm nielubiany przeze mnie. Wiesiołka poleca się w ciąży, ma omega 6. Plusem jest też to, że można go używać kosmetycznie. Magnez i B6 To logiczne :) skurcze w ciąży dały mi się we znaki. Kiedy czuję, że coś się dzieje, łykam przez jakiś czas. D3 i K2 Jak wiemy, na naszej szerokości geograficznej powinniśmy suplementować witaminę D3. Co ciekawe, naszą odporność wpiera również K2, obie są rozpuszczalne w tłuszczach. Koper włoski Ze względu na kolki maluszka. Poza tym polubiłam jego smak i pomaga...