Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2015

Dzieci w Paryżu nie grymaszą

Obraz
Pamela sięga pamięcią do czasów, kiedy jej córeczka miała półtora roku i pojechała z nimi na wakacje. W restauracji zjadała parę kęsów jedzenia, a potem robiła Armagedon wokół siebie. Postanowili jeść jak najszybciej, na zmianę pilnując dziecka. Tymczasem francuskie rodziny w spokoju spożywały posiłki, dzieci zjadały zarówno ryby, jak i warzywa, a wokół stolików było czysto. Nie było też jęków i wrzasków, i uciekania z lokalu w kierunku morza. Pamela nie rozumiała, skąd biorą się te kolosalne różnice między jej dzieckiem, czy dziećmi anglosaskich znajomych, a dziećmi francuskimi. Dzieci nie wydawały się zastraszone, a jednocześnie wydawało się, że są z innej planety. Pamela będąc dziennikarką zaczęła szukać odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Dzieci na placach zabaw nie dostawały ataków szału, domy Francuzów nie przypominały jednego wielkiego magazynu dziecięcych zabawek, a matki nie musiały przerywać rozmów telefonicznych ze względu na dzieci wiszące u nogi i domagające się uwagi w...