Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2013

Crumble truskawkowe

Obraz
Po obejrzeniu programu Nigelli stworzyłam to: (przepraszam za kiepskie zdjęcia. są z telefonu, aparat w naprawie) 200g mrożonych truskawek Kruszonka: 3/4 szkl mąki 3/4 szkl cukru 90g masła 50g orzechów włoskich 2 łyżki uprażonego sezamu Orzechy i sezam wrzuciłam do blendera, kiedy były już miałkie dorzuciłam resztę składników. Zapiekałam 30 min w nagrzewającym się piekarniku do 200st. W związku z tym, że truskawki były mrożone, wolałam nie ryzykować wkładania żaroodpornego naczynia do rozgrzanego już piekarnika. W ten sposób powoli wyrównywała się temperatura. Wiecie, jak fajnie powitać wracającego późno męża ciepłymi, słodkimi truskawkami, do zrobienia których potrzeba było hmm 10 min pracy? Efekt rewelacyjny. A sezam powoduje, że wszystko pachnie i smakuje lekko chałwowo. UWAGA!  Ilość cukru można spokojnie zmniejszyć do 1/2 szkl. Inaczej będzie bardzo słodkie (dla nas było zbyt słodkie, a od słodyczy nie stronimy). 

Początek.

Wiecie jak wygląda dzień pracownika w firmie szkoleniowej? Zaczyna się od pobudki. -Mężu, jedziesz dziś ze mną? - Tak. 5 minut później. - Jednak nie jadę, posprzątam mieszkanie, poczytam książkę i dopiero później pojadę na uczelnię. - To po co ja czekałam na Ciebie?! Mogłam wstać sama. Foch. Po fochu następuje zwleknięcie się męża z łóżka i zrobienie mi śniadania, oraz zapakowania wszystkiego do pracy. Herbata plus bułeczka z czekoladą i można wyruszyć z domu. Miły poranek trzeba zakończyć sprintem na tramwaj co by się nie spóźnić do pracy. No cóż 9:04, a i tak jestem pierwsza. Nie jest źle. Potem ziołowa herbatka co by ukoić nerwy i włączenie piekielnego sprzętu - laptopa - nieodłącznego przyjaciela. Po wpisaniu hasła pojawia się śliczna jesienna tapeta. Jak to jesienna tapeta?!- pytam sama siebie. W natłoku pracy chyba zapomniałam o czymś takim jak zmiana tapety na coś bardziej wiosennego. Maile? Tylko jeden. Telefony? Na razie tylko od szefowej. A koleżanka z biurka o...