Kurczak hiszpański
Ano, jak co sobotę wybrałam się z moim M. na zakupy. Najbliższe co mamy większego to Carrefour i nie narzekam na to :) Jak chcę zmienić asortyment to zamawiam Tesco i zakupy same przyjeżdżają pod drzwi. Tradycją już stało się, że kupuję całego kurczaka, w domu go rozbieram, z rozbierania to chyba nie lubię tylko cebuli. Piersi i nóżki mrożę na gorsze czasy, a z korpusu gotuję rosół. Frustrujące czasem jest to, że aby zjeść smażoną, chrupiącą skórkę na piersi z kurczaka muszę iść albo do restauracji albo kupić całego kurczaka. No przecież pierś kupowana sama jest goła i nie można powiedzieć, że tak ją Pan Bóg stworzył.... Dziś wypadło inaczej. Z korpusu będzie barszczyk, piersi pobiegły do zamrażarki, a nóżki na patelnię. Kiedyś dawno temu dostałam taką gazetę z przepisami, której tematem był Ryż. Jeden z przepisów to był właśnie ryż z kurczakiem i paprykami i miało to coś wspólnego z Hiszpanią. W mojej pamięci było to cudowne (na pewno zdjęcie, bo kurczaka z tego przepisu nie zr...